żeby tak nasycić się, ale wciąż w zapasie mieć i rozgryzać tę zagadkę, po ostatnią czekoladkę

Chyba mogłabym być lwem. Albo syrenką. Albo Audrey Hepburn. Mogłabym również nie być nikim i obserwować świat z góry. Mogłabym go zjeść. Mogłabym go nie zjeść i zawinąć w złotko. Trzymać na półce, na kształt najświętszej relikwii i głaskać. Mogłabym mieć kota. Mogłabym mieć motocykl. Mogłabym wstawić tutaj błyskotliwy cytat, ale ja wolę bawić się słowem. Bawić się i zachwycać, cały czas od nowa, tym co podobno jest szare i zwyczajne. Chodź, wdrapiemy się na czubek tęczy. Po drabinie z trzeszczącego drewna.

Asia

Są takie chwile w życiu, że siadasz i nie masz odwagi oddychać. Wszystko kurczy ci się w środku, mózg odmawia posłuszeństwa, serce wali jak opętane. Boli, a zrozumienie nie chce przyjść, wyprowadza się na inną planetę. Wczoraj dowiedziałam się, że straciłam kogoś, o kim nie wystarczy powiedzieć „ważny”, „kochany”, „bliski”. To są słowa zbyt słabe, banalne, puste. To jest taka…

Napisałam coś bardzo brzydkiego

Wrzód na dupie i męka pańska. Humory! Fochy! Wredność i wybredność. Marudzenie i jęczenie, zmarszczone nosy, wydęte usteczka, ściągnięte brwi, nieodebrane połączenia, smsy bez odpowiedzi i mściwe, atakujące komentarze z portali społecznościowych. Kobiety! Dziewczynki, dzieciątka, utaplane w sosie obrażalstwa i niezadowolenia, że wszystko. Roszczeniowe do granic przyzwoitości, bo rościć to łatwo, ale żeby się wypowiedzieć, w czym panienka ma problem,…

Przemodelowanie na śniadanie

Jest taki fajny sposób na przemodelowanie. Stajesz przed szafą. Patrzysz. Marszczysz czoło i brwi. Wyciągasz rękę. Łapiesz pierwszą rzecz, która nie pasuje. Znoszoną marynarkę. Niemodną bluzkę. Za ciasne spodnie. Sukienkę, której nigdy nie założyłaś. Sweterek o absurdalnej konstrukcji, który w ogóle do ciebie nie pasuje. Wyciągasz ten kawałek materiału, zgniatasz w dłoni i jeb, na podłogę. Sięgasz po kolejną rzecz.…

Peklowanie do słoików

Skrajne sądy każą mi głosić, że się niedługo obrzydzę ludzkością. Jakoś tak się nieładnie składa, że bytowanie w większej grupie społecznej, prędzej czy później, napawa mnie zniesmaczeniem. Jakoś tak, nieładnie wychodzi, że za otwartość dostaje kuksańce, a za szczerość, dramaty i histerie. Otwieram się grzecznie i ufnie, jak książeczka. Z marszu zakładam, że przecież warto, warto. Jestem, coś usiłuję z…

chciałem być marynarzem

chciałem być marynarzem i na ciele, mieć tatuaże. mam tatuaże. tylko ciało się zepsuło. zestarzało. przytyło. na chudych udach wykwitł cellulit, na twarzy zmarszczki, pod oczami wory. zepsuła się cera, zepsuł się mózg. cała się zepsułam, od szpiku, do kości. rozbijałam się, od wyspy do wyspy, od portu do portu, aż, przyjebawszy zbyt mocno o brzeg skalisty, pomyślałam: taki ze…

Kurwa mać -historia o zakupie mieszkania

Opowiem wam dzisiaj historię o kupowaniu mojego pierwszego mieszkania. Drogi czytelnik wie, że mam 30 lat, że niedawno się zaręczyłam. Czytelnik wie, że moje niepoukładane życie, zaczęło nagle lądować w elegancko posegregowanych pudełkach. Że się falą wysypały największe marzenia i takie szczęście, o którym marzyć nawet nie śmiałam. Że mam wytęsknionego kota. Że bohater mojego życia jest facetem wspaniałym i…

Przemiał światów

Znacie może taką myśl, że nie potraficie obsługiwać ludzi? Albo że może jednak zbyt wiele się u mnie zmieniło? Macie czasem ochotę pieprznąć wszystkim z hukiem i łoskotem? Macie chęć spalić wszystkie stare zdjęcia, wystrzelić w niebyt zakurzone foldery z dysku i zmienić numer telefonu? Macie taki pomysł, żeby wpaść gdzieś, gdzie wciąż jest wasz cień, z taką, ot, niezapowiedzianą…

Świątynia współczesnego szajsu

Ja mam taką małą modlitwę, żeby mi odrosły włosy. Mam taką drugą modlitwę, żeby zgubić 5 kilogramów. Czyli, że nie mam się o co modlić. Ogólnie, jestem nudna najwyraźniej. Taka papka nijaka, pulpa szara, bez kontrowersji. Nie mam utlenionych do szaro-siwości włosów ani śliwkowej szminki. Nie mam też plecaka skórzanego na przydługich szelkach (miałam w latach 90). Nie posiadam  przerośniętych…

Poważne tematy na tapecie

Śnią mi się źli ludzie. Wracają w snach i marach nocnych, zapomniane twarze. Twarze kiedyś oglądane codziennie, często, całkiem chętnie. Mrugają oczyska, szczerzą się zębiska. Makata siedzi skulona i nie wie gdzie uciekać. A ludzie zataczają kręgi, depczą po piętach, szydzą, palcami wytykają, gromadzą się, debatują. Makata siedzi i udaje, że jej nie ma. Makata nie rozumie, przygląda się tym…

Dzień dobry, jestem.

Mamo, tato, opowiem Wam jak poznałam strasznie fajnego gościa. Nie, żebym się spodziewała, że mogę zwrócić uwagę na blondyna, ale tak wyszło, a wiecie, jak poznaje się kogoś w warunkach lekko dzikich, to się wszystko wykrzywia zabawnie. No więc poznałam go i wywrócił mi się świat do góry nogami. Asia w pracy dość szybko nazwała go „księciem z bajki” i…