żeby tak nasycić się, ale wciąż w zapasie mieć i rozgryzać tę zagadkę, po ostatnią czekoladkę

Chyba mogłabym być lwem. Albo syrenką. Albo Audrey Hepburn. Mogłabym również nie być nikim i obserwować świat z góry. Mogłabym go zjeść. Mogłabym go nie zjeść i zawinąć w złotko. Trzymać na półce, na kształt najświętszej relikwii i głaskać. Mogłabym mieć kota. Mogłabym mieć motocykl. Mogłabym wstawić tutaj błyskotliwy cytat, ale ja wolę bawić się słowem. Bawić się i zachwycać, cały czas od nowa, tym co podobno jest szare i zwyczajne. Chodź, wdrapiemy się na czubek tęczy. Po drabinie z trzeszczącego drewna.

Krucjata

Oduczę się kiedyś zbawiać świat? Jasne, że nie. Jeszcze sto razy walnę głową w ścianę i oberwę, bo mi się uwidzi krucjata w imię wyższego dobra. W imię przyjaźni i ludzi wartych zachodu. Bo się będę starała bronić kogoś krzywdzonego, bo się ośmielę odezwać, powiedzieć coś niewygodnego, nieprzyjemnego, zadam wprost pytanie, które krąży w eterze, niesłyszalne, nienagłaśniane (nagłośnione przecież pokąsa).…

Bogini kretynów versus szczerość

Siedzisz na swojej małej, boskiej dupci i och, jakże cię boli życie. Och, jakież ono jest dla ciebie trudne, jakież bezlitosne! Tyle masz zmartwień, tyle problemów, uwięziona w przyziemnym świecie! Ciepłe mieszkanie z dwoma pokojami, opłacane przez kogoś innego. Studia kończone w mękach, od 2 lat. Bęcko zawsze nabite i Diablo zawsze odpalone (boskie obowiązki nie są łatwe). Siedzisz więc…

Jaka to melodia?

Przed państwem dzisiejsze notowanie listy gównianych przebojów, z których powstało zupełnie niegówniane życie. Icona Pop „I love it” – to jest początek. Wyrzucam śmieci z poprzedniego życia, z łoskotem i łzami na policzkach. Próbuje krzyczeć, „i don’t care” ale jestem w tym tak sztuczna, że mnie samą zęby bolą. Żyje głównie wspomnieniami, przeszłością. Jestem ciągle nieprzytomna, ciągle szukam tego czego…

30

30. Koszmara – maszkara. Przekleństwo. Dramat nierozwiązywalny, kamień u nogi, kot na ramieniu i smutek nad kubkiem kawy, gdy pada. Nie, ja na prawdę nie lubię mieć 30 lat. Może to zabawne, może narażam się na śmieszność, bo problemy mam pierwszego świata, trudno. Powiem swoje. Nie lubię, nie przyzwyczaiłam się, nie chce. Nie chcę się starzeć. Ciało mi się nie…

Poważne historie

Byliśmy ostatnio z ukochanym na imprezie w klimatach końca świata (bo my tak lubimy) i, zabawna sprawa proszę państwa, ale w ciżbie ludzi, goniących w błocie znalazło się kilka osób, które mnie rozpoznawały. „O, to jest moja koleżanka z internetu, ja sobie czasami czytam to co piszesz”. „Ej, to ta słynna blogerka, to jest twoja narzeczona?”. W tym miejscu ugięły…

Asia

Są takie chwile w życiu, że siadasz i nie masz odwagi oddychać. Wszystko kurczy ci się w środku, mózg odmawia posłuszeństwa, serce wali jak opętane. Boli, a zrozumienie nie chce przyjść, wyprowadza się na inną planetę. Wczoraj dowiedziałam się, że straciłam kogoś, o kim nie wystarczy powiedzieć „ważny”, „kochany”, „bliski”. To są słowa zbyt słabe, banalne, puste. To jest taka…

Napisałam coś bardzo brzydkiego

Wrzód na dupie i męka pańska. Humory! Fochy! Wredność i wybredność. Marudzenie i jęczenie, zmarszczone nosy, wydęte usteczka, ściągnięte brwi, nieodebrane połączenia, smsy bez odpowiedzi i mściwe, atakujące komentarze z portali społecznościowych. Kobiety! Dziewczynki, dzieciątka, utaplane w sosie obrażalstwa i niezadowolenia, że wszystko. Roszczeniowe do granic przyzwoitości, bo rościć to łatwo, ale żeby się wypowiedzieć, w czym panienka ma problem,…

Przemodelowanie na śniadanie

Jest taki fajny sposób na przemodelowanie. Stajesz przed szafą. Patrzysz. Marszczysz czoło i brwi. Wyciągasz rękę. Łapiesz pierwszą rzecz, która nie pasuje. Znoszoną marynarkę. Niemodną bluzkę. Za ciasne spodnie. Sukienkę, której nigdy nie założyłaś. Sweterek o absurdalnej konstrukcji, który w ogóle do ciebie nie pasuje. Wyciągasz ten kawałek materiału, zgniatasz w dłoni i jeb, na podłogę. Sięgasz po kolejną rzecz.…

Peklowanie do słoików

Skrajne sądy każą mi głosić, że się niedługo obrzydzę ludzkością. Jakoś tak się nieładnie składa, że bytowanie w większej grupie społecznej, prędzej czy później, napawa mnie zniesmaczeniem. Jakoś tak, nieładnie wychodzi, że za otwartość dostaje kuksańce, a za szczerość, dramaty i histerie. Otwieram się grzecznie i ufnie, jak książeczka. Z marszu zakładam, że przecież warto, warto. Jestem, coś usiłuję z…

chciałem być marynarzem

chciałem być marynarzem i na ciele, mieć tatuaże. mam tatuaże. tylko ciało się zepsuło. zestarzało. przytyło. na chudych udach wykwitł cellulit, na twarzy zmarszczki, pod oczami wory. zepsuła się cera, zepsuł się mózg. cała się zepsułam, od szpiku, do kości. rozbijałam się, od wyspy do wyspy, od portu do portu, aż, przyjebawszy zbyt mocno o brzeg skalisty, pomyślałam: taki ze…